Hej Hej! :)
Dziękuję za ponad 200 odsłon!
Jest mi naprawdę bardzo miło <3
Nicole siedziała u siebie w pokoju. W głowie miała pełno myśli...
"Co on tu robi?" to pytanie dręczyło ją przez jakiś czas, po czym ponownie usłyszała dzwonek do drzwi.
Wstrzymała oddech. Modliła się w duchu żeby Jake już sobie poszedł. To on stał przed domem.
Siedziała na łóżku bez ruchu przez następne 10 minut, które wydawały jej się wiecznością. Wstała ostrożnie i wyszła z pokoju, schodząc schodami w dół starała się być jak najciszej. Podeszła do drzwi i zerknęła przez wizjer... Na szczęście Jake'a już nie było. Odetchnęła z ulgą i wróciła do śniadania. Po 30 minutach sprzątnęła po sobie i poszła się ubrać. Weszła do garderoby zaczynając szukać ciuchów które mogłaby na siebie włożyć. Nie minęło dużo czasu i wyszła z ubraniami idąc do łazienki. Umyła się, uczesała, pomalowała oraz ubrała. Wychodząc z łazienki była ubrana w dżinsowe rurki i białą koszulkę , była lekko umalowana (zresztą tak jak zawsze) a włosy miała rozpuszczone. Zeszła na dół, usiadła na kanapie i włączyła telewizor.
*2 godziny później*
~ One way or another... ~ Nicole schyliła się po telefon, który leżał na stoliku i odebrała go
~ Halo?
~ No heeeej
~ Heeej ~ dziewczyna przywitała się ~ kto mówi?
~ Harry ~ mówił chłopak ~ Harry Styles
~ O. Skąd... Skąd masz mój numer?
~ Wziąłem od Nialla ~ lokaty uśmiechał się ~ opowiadał o tobie
~ Uhm... O.
~ Coś ci jest?
~ Nie... ~ Nicole zawstydziła się ~ po prostu... nie wiem co mówić
~ To co powiesz na spotkanie?
Dziewczyna siedziała bez słowa. Nie wiedziała czy się zgodzić czy nie. Zastanawiała się czy to by było mądre gdyby spotkała się z Harrym a po godzinie, dwóch z Niallem... Nie chciała ryzykować.
~ Halooo? ~ chłopak zawołał
~ Uhm, tak? Przepraszam, jestem
~ Ok. To jak? Spotkamy się?
~ Nie jestem pewna. ~ Nicole była nie pewna co do swojej decyzji ~ może innym razem, co?
Harry właśnie bał się że to usłyszy. Nie mógł pozwolić by ta dziewczyna była Nialla. Niall nie mógł mieć dziewczyny. Nie mógł pozwolić by Nicole się w nim zakochała.
~ Dlaczego? ~ w głosie chłopaka słychać było rozczarowanie
~ Jestem już... uhm... umówiona z Niallem
~ Aha. ~ lokaty miał w głowie pełno myśli. Nie chciał dopuścić do spotkania, randki ~ a może przyjdziesz do nas?
~ Po pierwsze, wasz dom jest spalony. ~ dziewczyna nic nie rozumiała ~ po drugie, jestem już z nim umówiona do kina
~ Mamy taki fajny domek wynajęty. Ale ja pogadam z Niallem! Poznalibyśmy się wszyscy i wogóle... co?
~ Jak chcesz ~ była trochę zawiedziona
~ Ok. To ja ci napiszę smsa. ~ Harry ucieszył się ~ Papa!
Rozłączył się. Styles był wyraźnie ucieszony z tego jak potoczyła się rozmowa. Już tak dawno nie miał dziewczyny. "A co jak ta Nicole jest piękna, szczupła?" rozmyślał "Co jak ma zajebisty charakter?".
Spojrzał na Nialla który przechodził teraz z kuchni do łazienki. Wiedział, że blondyn działa na dziewczyny jak magnes... Ale wiedział też, że jest od niego lepszy. Chciał mu pokazać, że to on zdobędzie Nicole.
~ Ej! ~ Harry zawołał Nialla który wychodził już z łazienki ~ Nialler!
~ Co? ~ chłopak podszedł do niego
~ A co jakbyś zaprosił tą dziewczynę tutaj?
~ Ale my mamy iść do kina
~ No ale poznalibyśmy ją wszyscy... Weź!
~ W sumie, czemu nie? ~ irlandczyk uśmiechnął się i pobiegł do kuchni przypominając sobie że tam zostawił telefon.
Niall nie wiedział co jego przyjaciel kombinuje. Cieszył się kiedy Nicole zgodziła się przyjść. Wrócił rozpromieniony do salonu i oznajmił lokatemu że ona przyjdzie. Zaraz zabrali się za uprzątnięcie domu oraz poszli kupić popcorn, chipsy, colę i inne przydatne rzeczy.
Nicole spojrzała na zegarek. Za 40 minut miała wyjśc z domu. Wstała z kanapy i zaczęła się szykować. Nie zajęło jej to dużo czasu ale efekt był oszałamiający. Była ubrana w prześliczną białą sukienkę i czarne zamszowe szpilki a włosy miała spięte w niechlujnego koka. Zeszła na dół i zawołała Cherry by powiedziała jej jak wygląda.
~ Zajebiście dziewczyno! ~ zaśmiała się przyjaciółka
~ Dzięki!
Przytuliły się na pożegnanie i wyszła.
*Przed domem chłopaków*
Dziewczyna zadzwoniła na dzwonek. Stała niepewnie i rozglądała się co chwilę dookoła. "A może pomyliłam domy?" zastanawiała się kiedy nikt nie otwierał przez 5 minut. Zadzwoniła jeszcze raz. Po chwili drzwi się otworzyły i pojawił się w nich Harry.
Jego wzrok był bajeczny...
Uśmiech jeszcze cudowniejszy...
A głos jakim ją przywitał...
Po prostu nie do opisania.
(cdn)
Heh :)
Mam nadzieję że się podoba :D
Czekam na komentarze!